Czym różni się stomatologia w USA od Polskiej.
Jakie są różnice w kształceniu oraz świadczeniu usług wśród naszych rodzimych stomatologów, a denstystów ze Stanów Zjednoczonych?
Czy znane są powody przez które Polska medycyna boleśnie kuleję?
W celu porównania do siebie tych dwóch różnych standardów skonsultowaliśmy się z Amerykańską placówką stomatologiczną w Nowym Yorku, ponieważ
Nowy York jest jedną z większy metropolii.
Poprosiliśmy również o konsultacje krakowski gabinet stomatologiczny. Kraków również jest jedną z największych metropolii w Polsce tak więc będzie prawidłowym
odpowiednikiem Nowego Yorku.
W pierwszej kolejności odpowiedzi udzieliła nam strona amerykańska.
Jak wygląda kształcenie stomatologów w stanach zjednoczonych?
-Przedewszystkim w stanach osoba chcąca zostać stomatologiem nie musi udawać się na ogólne studiua lub studium z zakresu medycyny.
Nie uczy się o tym jak przeprowadzać operację na wątrobie ani nastawiać złamane kości, nie wie jak rozpoznać chorego na dżumę ani
amputować prawidłowo kończynę.
Dentysta ma być specjalistą w swoim fachu dlatego też idzie prosto na stomatologię gdzie uczy się dokładnie i prawidłowo wypełniać swoją powinność.
Następnie to samo pytanie zadaliśmy specjalistom z Krakowskiego gabinetu.
-To prawda, nasz stomatolog musi niemal w równym stopniu poświęcać uwagę i czas poświęcony na naukę przeznaczać na poznanie chorób serca lub zaburzeń
hormonalnych, oczywiście zdarzają się przypadki gdy lekarz jest specjalistą w kilku dziedzinach.
Na zachodzie uważa się iż jeśli ktoś chce być specjalistą w danym fachu to jest to jego wybór i nikt nie ma prawa zapychać jego głowy
zupełnie nie potrzebnymi dla niego informacjami.
Sytuacja na uczelniach w Nowym Yorku zdecydowanie musi różnić się od tej przez którą przechodziłem studiując w Krakowie – informuje nas stomatolog. Kraków
mimo posiadania dużej ilości uniwersytetów w tym medycznych wciąż kształcą słabo, a winę za ten stan rzeczy ponosi państwowy monopol na edukację.
Przedstawiając zebrane materiały koledze ze stanów uzyskaliśmy tylko i wyłącznie potwierdzenie.
-To prawda, w stanach od setek lat panowała wolność, jeszcze do niedawna.
To ona pozwoliła nam rozwinąć gospodarkę oraz tę gałąź usług jaką jest stomatologia.
Również szpitale i przychodnie w stanach zjednoczonych są w większości prywatne co pozwala na rozwój i niszczy element korupcjogenny.
Tak więc czy pretensje o słabo wyposażone gabinety oraz niską jakość świadczonych usług można mieć do naszych stomatologów
czy może do rządzących nami którzy wszędzie imputują swoje socjalistyczne pomysły zarządzania i regulacje?
Za życzliwość oraz udzielenie niezbędnych informacji na podziękowania zasługują stomatologowie z Nowego Yorku jak i krakowski gabinet stomatologiczny. Kraków niestety musi
jeszcze trochę nadrobić, ale szczerze wierzymy iż nadejdą jeszcze czasy rozkwitu polskiej stomatologii.
Dziękujemy.