Śmieszna nauka…
„Koń jaki jest każdy widzi” – to znane porzekadło pochodzące z pierwszej polskiej encyklopedii autorstwa Benedykta Chmielowskiego doskonale obrazuje jak można wpleść poczucie humoru w naukową pracę. Bo nauka to nie tylko żmudne badania, tysiące analiz i setki godzin spędzonych na analizowaniu wyników badań. To także ludzie, którzy często ogarnięci pasją, nie zapominają jednak o istniejącym świecie. Dlatego też wśród naukowców nie brakuje ludzi z poczuciem humoru, którzy w swojej pracy dają wyraz swojemu zadowoleniu często opowiadając śmieszne kawały. Najpopularniejszymi są oczywiście dowcipy o studentach, nauczycielach i wykładowcach. Nie słabnącą popularnością cieszą się jednak dowcipy o Jasiu, dowcipy o kobietach czy innego rodzaju kawały. Jak więc wynika z mojej krótkiej analizy naukowcy potrafią się śmiać a humor towarzyszy w trakcie codziennej pracy. Nie patrzmy więc na nich tylko przez wzgląd na to co robią a także przez wzgląd na to jakimi są ludźmi, bo oceny często mogą być krzywdzące.