E-faktury na dwa sposoby
Nie zważając na fakt, że cała Europa i spora część świata przyjęła zgoła odmienne rozwiązania, w Polsce nadal obowiązują nieco archaiczne, a na pewno wyjątkowo nieprzyjazne dla biznesu przepisy. W czasie, gdy wszystkie państwa widzą w rachunkowości elektronicznej ogromną szansę na zmniejszenie biurokracji i uwolnienie gospodarki z szalonej pętli nieopłacalności, u nas te rozwiązania próbuje się blokować, trudno wyrokować, czy przez złośliwość czy tylko niewiedzę. Jakby nie było, są to działania szkodliwe, bo system EBPP jest w stanie przynieść przedsiębiorcom, a także firmom z nimi współpracującym naprawdę realne korzyści. Teraz jednak aby pełnoprawnie móc stosować takie dokumenty jak faktura elektroniczna konieczne jest używanie jednego z dwóch rozwiązań mających to niby zapewnić bezpieczeństwo, co jest tłumaczeniem dość dziwacznym, biorąc pod uwagę, że w innych państwach transakcje tego typu przebiegają zupełnie bezpiecznie i bez nich. Mowa tu o systemie EDI, który opłaca się raczej tylko dużym firmom, a jak wiadomo potęgę gospodarczą buduje się poprzez wzmacnianie średniego przedsiębiorcy oraz osławiony podpis elektroniczny, bez którego taka faktura nie będzie ważna.