wiosenny

Artykuły Tematyczne

Promuj swoją stronę WWW! Pozyskaj klientów za Darmo!

 

Obóz w Turcji

 

Chęć wędrowania z pochyloną głową nad kartkami atlasu pojawia się już w wieku szkolnym i nigdy już nie przechodzi całkowicie. Podczas jesiennej szarugi uciekamy myślą na południe, ku słonecznym wybrzeżom Morza Śródziemnego nasuwając nam na myśl kojarzące się z wakacjami kraje: Chorwacja, Włochy, Grecja. Jeszcze dalej na wschodzie czeka na nas egzotyczna i tajemnicza Turcja. Kraj ten oraz jego mieszkańcy kojarzyli mi się jedynie z sienkiewiczowską Trylogią, jako wrogowie naszego kraju.

W zeszłym roku wyjechałem na rekreacyjno-objazdowy obóz studencki do Turcji. Ponieważ „objazdowy” – wiadomo musiała być to podróż autokarowa. Zanim dotarliśmy do Turcji minęło dwa dni. Po drodze mijaliśmy Słowację, Węgry, Serbię i Bułgarię zatrzymując się na postoje. Trzeciego dnia po przeprawie promowej Cieśniną Dardanele przywitaliśmy się z AZJĄ. Wrażenie niesamowite. Krajobraz jakże inny od naszego i wiele kontrastów. Np. dziewczyny chodzą poowijane w chusty lub po europejsku, a w śród szarych obskurnych budynków przepiękne kwiaty nadające im piękna i egzotyki. Na wąskich uliczkach pełno straganów z kolorowymi pamiątkami i sprzedawcy zapraszający do kupna.

Zwiedziliśmy Troję rozsławioną przez Homera w Iliadzie, antyczny Pergamon, Asklepiejon i pierwszą część podróży zakończyliśmy w Didim. Tu byczyliśmy się na plaży Morza Egejskiego przez tydzień a wieczorami bawiliśmy się w klubach do białego rana.

Dziesiątego dnia wyruszyliśmy w dalszą drogę, przez Milet znany mi z podróży Św. Pawła z Tarsu do Pamukkale ze śnieżnobiałymi tarasami (utworzonych przez spływającą od tysiącleci silnie zwapnioną wodę) oraz ruin antycznego miasta Hierapolis. Trzy dni przed końcem obozu długo przeze mnie wyczekiwana podróż do Istambułu. Hotel w Istambule nie zrobił na mnie wrażenia za to miasto… trzeba by było mieć, co najmniej tydzień by go lepiej poznać. Mając zaledwie jeden dzień zwiedziliśmy tylko Stare Miasto a w nim Błękitny Meczet, Hagia Sofia, Pałac Topkapi, Hipodrom, następnie rejs statkiem po Bosforze zakończył zwiedzanie Istambułu. Następnego dnia, wczesnym rankiem wyruszyliśmy w drogę powrotną do Polski.

Patrzę teraz na lampkę, którą kupiłem na Wielkim Bazarze i ogarnęła mnie tęsknota za tym krajem i niedosyt. Chciałbym pojechać tam na dłużej i poznać inne magiczne miejsca, o których czyta się w książkach a które poznać naprawdę można jedynie wtedy, gdy zobaczysz je oczami i sercem.

 

0 Komentarzy do “Obóz w Turcji”

 

Zostaw Komentarz